Wojna o chłopca z konikiem
To już historyczny konflikt mieszkańców Krosna Odrzańskiego i Zielonej Góry. Punktem zapalanym jest ta rzeźba, którą zna z pewnością każdy zielonogórzanin i krośnianin. Chodzi o chłopca z konikiem, który wita gości odwiedzających zielonogórską Palmiarnię. Pokolenia mieszkańców Winnego Grodu mają w rodzinnych albumach zdjęcia na tym koniu. Jerzy Szymczak regionalista i kustosz na zamku w Krośnie przypomina że rzeźba tak naprawdę pochodzi z Krosna Odrzańskiego i powinna tu wrócić. Szymczak pokazuje też twarde dowody, są to widokówki i fotografie pokazujące Plac 11 Pułku w Krośnie na którym w latach 30 stała rzeźba. To już kolejna reaktywacja wojny o pomnik. Sprawę dobrze zna radny Lewicy Edward Markiewicz. Pytany przez nas o to czy jest szansa na powrót rzeźby do Krosna, odpowiada że raczej nie a jak rozwiązanie tego sporu podsuwa pomysł na stworzenie kopii pomnika tak aby oba miasta były zadowolone. Kto zabrał rzeźbę do Zielonej Góry, tego do dziś nie wyjaśniono. Istnieje kilka teorii. Wiadomo jedynie, że konik zniknął tuż po wojnie.
















rzezba została skradziona z krosna i to FAKT