Redakcja
Jolanta Kramer-Pawlicka – redaktor naczelna
Pochodzę z Dolnego Śląska a od wielu lat żyję w Zielonej Górze. Moją pasją jest historia regionu i to zarówno dolnośląskiego ze względu na korzenie, jak i lubuskiego z uwagi na miejsce życia. Uwielbiam też czytać książki, oczywiście regionalia. Dla zgłębiania tematyki regionalnej zdradziłam nawet literaturę piękną, co u polonistki z wykształcenia może się wydawać dziwne. Doszłam jednak do przekonania, iż życie jest tak krótkie, że warto poświęcać swój cenny czas tylko na to, co naprawdę pasjonujące. Moją idolką jest księżna Dorota Żagańska, której dzieje zawsze wywołują u mnie ciarki na plecach. Nieraz lubię żartować, że w poprzednim wcieleniu byłam właśnie księżną Dorotą. Uwielbiam swoją pracę, która pozwala mi na poznawanie ciekawych miejsc, ale i ludzi. Bardzo cenię u innych chęć robienia czegoś dla otoczenia i takim osobom chętnie poświęcam swoje programy. Dzięki mojej pracy dotarłam w naszym regionie do miejsc, które stały się moimi ulubionymi – Dolina Ilanki, a szczególnie jej źródła, boski Pszczew i jego okolica (z ukrytą wśród lasów wsią Rańsko), a także Santok ze wzgórzem, z którego rozciąga się cudowny widok łączących się rzek: tu Noteć wpada do Warty.
Agnieszka Morawska — dziennikarka
Trudno mi napisać „coś” o sobie. Nigdy nie wiem, od czego zacząć i na czym skończyć. Ale może po kolei. By sobie ułatwić, zacytuje jednego z moich bajkowych idoli, czyli Kubusia Puchatka: „Kiedy nie wiesz jak zacząć, zacznij od tu leży kasztan, a potem się zobaczy, co będzie dalej” Piszę więc dalej…Każdy dzień zaczynam od przeczytania nowości na portalu sportowefakty.pl w zakładce żuże… dopiero później, jak na dziennikarza przystało, sprawdzam, co w gazetach i portalach informacyjnych. Przygotowuję materiały, które możecie obejrzeć w Informacjach TV Odra. Przez to, że w tej pracy ciągle się coś dzieje, rzadko mogę się oddać mojej pasji jaką jest gotowanie. Moje pichcenie zazwyczaj wygląda inaczej i bardziej skomplikowanie niż tradycyjny schabowy z ziemniakami, dlatego pochłania sporo czasu, którego ciągle mi brakuje. I na tym chciałam zakończyć, tę „krótką notkę”, ale moja kotka głośnym „miauuuuu” przypomniała mi o reggae zwanym kocią muzyką… Niby lubię każdy rodzaj muzyki pod warunkiem, że jest dobry, ale gdyby ktoś spytał o ten naj, bez wahania odpowiedziałabym, że reggae. Dowodem na to może być impreza, którą już od 4 lat organizuję wspólnie z Urzędem Gminy w Nowej Soli. Lubięcińskie Reggulacje Letnie czyli Reggulator w tym roku 21 czerwca. Na imprezę zaprosiłam Jamala, Tumbao Riddim Band i Managge. Serdecznie zapraszam.
Aleksandra Bąk — dziennikarka
Trzy tygodnie – już TAK DŁUGO (dziś jest 3 kwietnia 2009) pracuję w TV Odra. Ale „nic to” — powiedział pan Michał do Basieńki – skoro poproszono mnie o autoprezentację, mogę się spodziewać, że jeszcze trochę tu pobędę
. Nie ukrywam, że praca jest zajmująca i niezwykle ciekawa. Dawno już nie odliczałam godzin do końca. Ciekawi ludzie, ciekawe miejsca i dużo wykorzystanej energii
Jeszcze kilka słów? To szybko: zarządzanie, prawa człowieka na świecie, animacja młodzieży, spacery, góry, muzyka irlandzka i country, kuchnia eksperymentalna, owczarki niemieckie, bratki, zielony. Pozdrawiam! ![]()
PS. „Pan Wołodyjowski”
Wojciech Majdański — prezenter
Wszyscy, którzy od lat mnie znają wiedzą, że zawsze chciałem pracować w telewizji, choćby jako prezenter pogody. Tymczasem w trakcie służbowej wizyty w TV Odra zaproponowano mi prowadzenie programuinformacyjnego. Jest to dowód na to, że marzenia się spełniają — często przypadkowo. Z wykształcenia jestem inżynierem informatykiem, ale moje losy tak się potoczyły, że pracuję jako menedżer, wykładowca i prezenter TV. Lubię dużo pracować i wcale nie przeszkadza mi to w realizowaniu swoich zainteresowań. Moją pasją jest transport publiczny — zwłaszcza kolejnictwo oraz meteorologia czyli wszystko to, co wiąże się z pogodą. Chętnie wypoczywam aktywnie a kontakt z przyrodą pozwala mi nabrać sił do dalszej pracy.
Agnieszka Miszon — dziennikarka
Urodziłam się w Żaganiu podczas jednej z najbardziej srogich zim XX wieku. Dzieciństwo upłynęło mi na psotach i wiecznej zabawie. Do dyspozycji mojej i mojego kuzynostwa były ogromne połacie pól i łąk leżące za domem mojej babci. Jako ciekawostkę mogę napisać, że jedną z takich łąk kiedyś podpaliliśmy bawiąc się w strażaków. Niestety pożar przerósł możliwości gaśnicze 8-letnich dzieciaków. Po tym wydarzeniu dziadkowie i rodzice starali się nas bardziej kontrolować, niestety nie potrafili oni ogarnąć naszej wyobraźni i kontrola szybko się skończyła. Od zawsze lubiłam sport. Przez kilka lat trenowałam siatkówkę. Jestem dobrym przykładem słuszność powiedzenia — SPORT TO ZDROWIE – problemy z kręgosłupem i kolanami przerwały moją błyskotliwą karierę rozgrywającej. Sentyment do tego sportu jednak pozostał. Od 10 lat mieszkam w Zielonej Górze. Do stolicy naszego województwa przyjechałam na studia – skończyłam politologię. W jednym z zielonogórskich pubów poznałam mojego męża. Była to miłość od pierwszego wejrzenia, chociaż myślałam, że taka zdarza się tylko w filmach. Od momentu spotkania Arka wszystko potoczyło się błyskawicznie – po dwóch tygodniach znajomości razem mieszkaliśmy, a po 1,5 miesiąca byliśmy zaręczeni. Po 4 latach na świecie pojawiła się największa miłość mojego życia – Hanka. W wieku 28 lat jestem najszczęśliwszą mamą na świecie i tej roli nie zamieniłabym na nic innego.
Artur Wiszniewski — montażysta, realizator, operator kamery
Kiedy kończyłem szkoły plastyczne, po 10 latach stania za sztalugą czułem, że nie jest to moje powołanie. W którymś momencie zastąpiłem sztalugę statywem do kamery, no i wdepnąłem na dobre.. Od tamtej pory prześladuje mnie wszystko co związane z TV. Wygląda na to że związane również z Zieloną Górą, Więc siedzę w tym już prawie 20 lat. Robiłem już chyba wszystko co można w tym zawodzie; kręciłem filmy, reportaże, newsy, teledyski. Przez kilka lat nagrywałem, realizowałem i montowałem programy dla TVP. Kiedyś, jak próbowałem to wszystko policzyć wyszło, że zmontowałem do emisji ponad 1300 godzin. Kto by wytrzymał takie kino! Więc jak tylko mam trochę wolnego czasu (ha,ha) to staram się spędzić w niecodzienny sposób. A ponieważ mam lęk wysokości, to na przekór sprawiłem sobie taką sześciometrową szmatkę do kitingu i jak tylko wiatr zawieje… Na razie udało się bez większych kontuzji.
W zielonogórskiej TV ODRA odpowiadam za montaż, realizację, studio, sprawny sprzęt. Nie lubię się pokazywać na wizji ale można mnie czasem usłyszeć w serwisie.
Piotr Kuśnierz — dziennikarz
Rodowity zielonogórzanin, lat 22, sympatyk piłki nożnej i żużla. Tyle tytułem wstępu… Zawodowo dziennikarz sportowy, a prywatnie student Filologii Polskiej i od wielu lat entuzjasta gier wideo. Zdecydowany miłośnik klasycznego rocka i bluesa, szczególnie w wykonaniu U2. Z dorobku tej wyjątkowej czwórki polecam album „The Joshua Tree”. Minęło już ponad 20 lat od wydania krążka (1987), a tematy podejmowane na tej płycie wciąż nie tracą na aktualności.
Dlaczego telewizja? Mówią, że rozwija, poszerza horyzonty oraz umożliwia poznanie wielu ciekawych ludzi. Trudno się z tym nie zgodzić. Mogę jedynie dodać, że codziennie stawia nowe wyzwania. Tyle tytułem rozwinięcia…
A na zakończenie? Resztę dopisze życie.
Krzysztof Rojewski — operator kamery, realizator, montażysta
Jestem absolwentem WSP w Zielonej Górze, kierunku pedagogicznego ze specjalnością: animacja społeczno — kulturalna. Specjalnością artystyczną była fotografia i film. Mam w swoim dorobku kilka indywidualnych wystaw fotograficznych, jak i udział w kilku zbiorowych. Obecnie jednak obraz statyczny zastąpił obraz dynamiczny, czyli rejestracja zdarzeń i świata za pomocą kamery. Nadal jednak bardzo lubię pospacerować z aparatem fotograficznym poszukując ciekawych ujęć. Po zakończeniu studiów podjąłem pracę w Regionalnym Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze. To właśnie tam na poważnie zetknąłem się z kamerą i montażem wideo. Następnie pracowałem jako operator kamery w zielonogórskiej „Kablówce” ucząc się rzemiosła od starszych stażem kolegów. Moje pasje pozazawodowe to konie i muzyka. Uwielbiam jazdę konną w terenie i próbuję każdą wolną chwilę wykorzystać na taką właśnie formę kontaktu z naturą. A muzyka? Muzyka to przede wszystkim blues i blues-rock. Z takich właśnie dźwięków czerpię spokój i równowagę w życiu. Bluesa najbardziej lubię wieczorami przy ognisku, kiedy sięgam po moją gitarę akustyczną i dźwiękami próbuję wyrazić emocje.
Justyna Jagasyk-Sońta – stylistka
Przygodę z kosmetyką rozpoczęłam 10 lat temu. Sprawił to przypadek, jak to w życiu bywa, ponieważ postanowiłam pójść do szkoły kosmetycznej, aby nauczyć się dbać o siebie. Nie sądziłam, że zmieni to moje życie, a kosmetyka stanie się pasją. Ukończyłam wiele szkół i uczestniczyłam w rozmaitych szkoleniach i pokazach kosmetycznych, aby pogłębiać tajniki tej dziedziny. Obecnie pracuję jako nauczycielka w Szkole Policealnej nr 6 przy Zespole Szkół i Placówek Kształcenia Zawodowego w Zielonej Górze. Szczęśliwy traf sprawił, że zostałam stylistką Telewizji Odra i na co dzień zmieniam wizerunek prezenterek telewizyjnych. Lubię podróżować, czytać czasopisma kosmetyczne i poznawać ciekawych ludzi. Mam słabość do naszego Morza Bałtyckiego i gry w kręgle.
Jacek Serżysko — montażysta
Najbardziej lubię odpoczywać. Plecak, rower, stary aparat fotograficzny, góry, kajak, żaglówka, namiot – wszystko jedno… Jednak by mieć po czym odpocząć, muszę trochę popracować. Ale, że nie lubię się męczyć postanowiłem zostać montażystą telewizyjnym. Mimo wszystko jednak czasem to bywa męczące, więc wciąż kombinuję jak tu odpocząć… Aaaa … i jeszcze kawa — ogromna, sypana lub z ekspresu. Ulubione święto – Barbórka. Dlaczego? Bo wtedy żona przygotowuje jeszcze więcej jedzenia. Zapomniałem dodać, że lubię jedzenie












