Gitarowy Most
Ponad 130 gitar, 650 strun i 1300 palców za te struny szarpiących w rytmie piosenki „Hey Joe” w wykonaniu Jimiego Hendrixa. Tak wyglądał W Zielonej Górze Gitarowy Most, czyli wsparcie dla bijących we Wrocławiu rekord Guinnessa w ilości muzyków grających jeden utwór w tym samym czasie. Chociaż nowego rekordu nie udało się ustanowić, zabawa była przednia a muzycy zadowoleni z udziału. Główną próbę poprzedziły przygotowania, koncerty i spotkania z motocyklistami. Dla tych, którzy nie mają pamięci do chwytów. Grali dorośli, grała młodzież, a nawet dzieci grały. Panie i panowie. Każdy kto znał kilka gitarowych akordów pomagał wrocławianom w biciu gitarowego rekordu Guinnessa. „Rewelacja. Fantastyczne uczucie grać z tyloma muzykami naraz” — mówił Remigiusz Tymczyj — menadżer Piwnicy Artystycznej „Kawon”. Na placu znaleźli się też przedstawiciele władz samorządowych, muzyków, dyrektorów zielonogórskich instytucji i kabareciarzy. Na koniec grających czekała niespodzianka. Gitara firmy Hofner. Jonatan Strzelec nie spodziewał się, że trafi ona właśnie do niego. O Gitarowym Moście dowiedział się tego samego dnia i w ostatniej chwili chwycił swój instrument i przyjechał pod Palmiarnię: „Czuję się dziwnie, wiadomo — prawdopodobieństwo zawsze jakieś jest, ale naprawdę nie spodziewałem się że padnie na mnie”. Nawet organizatorzy nie spodziewali się tak dobrej zabawy. Dopisali zarówno uczestnicy gitarowego mostu jak i pogoda. We Wrocławiu nad imprezą czuwał pomysłodawca: Leszek Cichoński, a w Zielonej Górze gitarzystów ze sceny wspierał inicjator Gitarowego Mostu Zbigniew Adamczak. Gitarowy Most ma na stałe wpisać się w kalendarz zielonogórskich imprez. We Wrocławiu w tym roku było ponad cztery tysiące gitarzystów. Rekord Guinnessa w równoczesnym graniu na gitarze utrzymuje się nadal na poziomie sześciu tysięcy trzystu czterdziestu sześciu grających.
















Internauci…