Siedlisko
III Spotkanie z Piosenką Biesiadno-Kresową w Siedlisku już za nami. Podobnie jak w poprzednich latach impreza zgromadziła wykonawców zarówno z naszego regionu jak i z Dolnego Śląska. Tym razem na scenie w Siedlisku zaprezentowało się trzynaście zespołów. Na pomysł organizowania w Siedlisku spotkań wpadła Zofia Serek z zespołu „Nary-Doro” z Siedliska. Pani Zofia ma nadzieję, że dzięki tej imprezie oraz samej grupie, do której wciąż dołączają coraz młodsze pokolenia, zostanie po niej w Siedlisku jakiś trwały ślad. Jednym z organizatorów imprezy był jak zawsze Urząd Gminy w Siedlisku. W ocenie wójta Dariusza Strausa tegoroczna impreza świetnie się udała. Z roku na rok rośnie zainteresowanie udziałem w tym przeglądzie. Tym razem na czele jury stanął nauczyciel muzyki i opiekun zespołów wokalnych Grzegorz Makowski z Siedliska. Szef komisji artystycznej podkreślał w rozmowie z TV Odra, że poziom imprezy był bardzo wysoki. Poza tym – w ocenie Grzegorza Makowskiego – najbardziej należy się cieszyć w sporej rzeszy młodych ludzi oraz dzieci występujących w zespołach. Do Siedliska grupa „Czeremszyna” dotarła w dwu — zamiast w czteroosobowym składzie. Mimo to paniom udało się wygrać. Katarzyna Losik i Maria Grzegorek nie ukrywały radości i wzruszenia, a zarazem zdziwienia, że udało im się zająć I miejsce. Jako duet wystąpiły po raz pierwszy. Na drugim miejscu uplasował się zespół „Wrzos” z Mirostowic Dolnych. Po raz pierwszy w Siedlisku wystąpiły „Wierzbniczanki”, które zajęły III miejsce. Celina Domagała kier. zespołu „Wierzbniczanki”, z Bytomia Odrzańskiego nie ukrywała, że repertuar jej grupy nie za bardzo pasuje do piosenek biesiadno-kresowych. Jednak „Wierzbniczanki” dostały zaproszenie i sąsiadom zza Odry nie chciały odmawiać. Oczywiście, cieszyły się zdobytą nagrodą. Jury przyznało nie tylko nagrody, ale również kilka wyróżnień. Jedno z nich otrzymał dziecięcy zespół „Mała Tęcza” z Olbrachtowa. Więcej o tej imprezie już wkrótce w naszych relacjach.
Festyn Budachowskich Pierogów
Dziewięciu godzin potrzebowali uczestnicy Festynu Budachowskich Pierogów na zjedzenie wszystkich zapasów pierogów przygotowanych na tę imprezę. Na gości czekało tam około 25 tysięcy budachowskich smakołyków. Festyn w Budachowie odbył się po raz dziewiąty.
Pierwsze pierogi na festyn były przygotowywane już w maju. Dochód z imprezy jest przeznaczony na remont zabytkowego kościoła w Budachowie. Jak podkreśla Danuta Spychała sołtys Budachowa, od ostatniego roku w świątyni udało się zrobić m.in. piękną posadzkę. Wcześniej wnętrze kościoła zostało otynkowane. Teraz bardzo ważny jest do zrobienia chór i drzwi wejściowe.
Festyn organizuje wspólnie Budachów i Drzewica, gdyż obie wsie chodzą do jednego kościoła.
Sylwia Wiśniewska sołtys wsi Drzewica jak zawsze czeka na chętnych z pysznym ciastem, przygotowanym przez wszystkich mieszkańców tej miejscowości.
Zaangażowanie, szczególnie młodszego pokolenia mieszkańców docenia wójt gminy Bytnica. Wójt Leszek Olgrzymek podkreśla też, że takim imprezom jak Festyn Budachowskich Pierogów, Festiwal Kultury Łowieckiej w Bytnicy oraz Festyn Pieczonego Ziemniaka w Dobrosułowiu, gmina otrzymała tytuł Hit „2010.
Tradycyjnie na festyn przyjeżdżają byli mieszkańcy Budachowa. O kontakty z nimi dba od lat Teresa Barnaś prezes Stowarzyszenia „Nasz Budachów”. Jak zdradziła w rozmowie z nami pani Teresa, tym razem dotarł były mieszkaniec, który nie był nigdy na tej imprezie i bardzo się ucieszył z tego spotkania.
Festyn w Budachowie to nie tylko pierogi. Jest zawsze mnóstwo innych smakołyków. Poza tym czeka też strawa duchowa. W tym roku były to m.in. parada motocykli, występy zespołów śpiewaczych. Jedną z większych atrakcji była prezentacja Lubuskiego Zespołu Pieśni i Tańca.
W Budachowie nie mogło zabraknąć posła Bogusława Wontora, który nie ukrywa, że ma szczególną słabość nie tylko do pysznych pierogów, ale również do samych mieszkańców, którym chętnie pomaga w różnych sytuacjach.
We wsi poprawia się życie mieszkańców – nie tylko pięknieje kościół, właśnie ukończono budowę kanalizacji. Więcej o IX Festynie Budachowskich Pierogów już wkrótce w naszych relacjach.
Bałakanie
Aż 14 wykonawców otrzymało w tym roku tytuły laureata XIII Ogólnopolskiego Festiwalu Polszczyzny i Pieśni Kresowej „Wielkie Bałakanie” w Żarach. Wśród zwycięzców są z naszego regionu: „Wichowianki” z Wichowa, „Kaziuki” z Rzepina, „Modry Len” z Górzyna, „Con Amina” z Żar, „Oktawa” z Żagania i Henryka Tybiszewska z Żar.
Wielkie Bałakanie narodziło się w Węglińcu. Przed siedmioma laty festiwal został przeniesiony do Żar. Tu organizuje go Kresowe Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze im. Orląt Lwowskich.
Jak poinformował nas Józef Tarniowy prezes Kresowego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego im. Orląt Lwowskich w Żarach, przez dwa dni blisko 540 wykonawców zaprezentowało się na żarskim rynku. Prezes Tarniowy nie ukrywał żalu, że Wspólnota Polska czy Senat RP, które mają sporo pieniędzy na współpracę i pomoc Polakom na wschodzie, nie znalazły ani złotówki na sfinansowanie imprezy.
Jury pod przewodnictwem Małgorzaty Budzianowskiej wręczyło 18 wyróżnień i dwie nagrody specjalne. Tradycyjnie podczas żarskiej imprezy najlepsi otrzymują tytuły laureata, jeden z nich przypadł w udziale grupie „Ziemia Ścinawska”.
Kier. zespołu „Ziemia Ścinawska” Maria Francuz nie ukrywa, że bardzo się cieszy z wygranej. Grupa to raz pierwszy zdobyła grand prix podczas I Wielkiego Bałakania – jeszcze w Węglińcu – i od tamtej pory jest wierna temu festiwalowi, wciąż odnosząc sukcesy. „Ziemia Ścinawska” jest wierna nie tylko tej imprezie, ale również kulturze kresowej. Grupa działa już 26 lat i w jej składzie są zarówno osoby z korzeniami na dawnych Kresach RP jak i z innych regionów.
Świetnie w tym roku zaprezentowały się zespoły z Wrocławia. Wszystkie zdobyły też tytuły laureata, wśród nich grupa „Ferajna”. Jej szefowa Zofia Puchała to z urodzenia lwowianka, co słychać, gdy tylko się odezwie, bo pięknie „bałaka”. Pani Zofia wiele zapamiętała z rodzinnego domu, gdzie sporo się śpiewało. Po latach okazało się, że pamięta raczej melodię lwowskich piosenek, a tekstów nie. Dlatego do muzyki dopisała swoje słowa i początkowo „Ferajna” właśnie je wykonywała. Gdy w końcu ukazały się opracowania książkowe piosenek lwowskich, sięgnęła po oryginały, nie zapominając również o jej tekstach.
„Wielkiemu Bałakaniu” przyglądał się, a także wręczał nagrody prezes zarządu głównego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich z Wrocławia Andrzej Kamiński, który do Żar przyjechał po raz drugi. Prezes nie ukrywał, że bardzo go cieszy tak duże zainteresowanie artystów tą imprezą. Świetnie zaprezentowały się bandur zystki z okolic Wołynia: Irena i Natalia Jewtuszok z Równego. Nawet przelotne opady deszczu nie przepłoszyły rosnącej z roku na rok żarskiej publiczności. Impreza bardzo podobała się Agnieszce Olek z Rańska w gm. Pszczew. Pani Agnieszka specjalnie wybrała się Żar na Wielkie Bałakanie”. Pochodzi z rodziny z Kresów i stąd tak bliskie jej były te utwory i wierzy, że dzięki takim festiwalom, uda się ocalić kulturę kresową od zapomnienia. Więcej o tej imprezie już wkrótce w naszych relacjach.
Miasto Rocka
Podczas imprezy „Miasto Rocka” Babimost był rozgrzany nie tylko przez słońce. Przyjechało tu 9 zespołów grających różne odmiany rocka. Część konkursowa trwała do godzin wieczornych. Jury wyłoniło zwycięzcę — zespół Gentleman. Gwiazdą wieczoru był laureat poprzedniej edycji zespół Absynth oraz Golden Life i Various Manx.
IV Festiwal Filmu z Przesłaniem Czerwieńsk 2011">IV Festiwal Filmu z Przesłaniem Czerwieńsk 2011

„Kapciuszek” obsypany nagrodami na IV Festiwalu Filmu z Przesłaniem Czerwieńsk 2011. Zdobył nie tylko Grand Prix w gronie szkół podstawowych, ale również nagrodę publiczności. Najlepszym filmem przygotowanym przez gimnazjalistów okazała się „Niepokojąca woń”. Zwycięskie obrazy już wkrótce zobaczą Państwo na naszej antenie.
Festiwal filmu z przesłaniem odbywa się w Gimnazjum w Czerwieńsku. Wrócił po rocznej przerwie. Jak podkreśla dyr. Gimnazjum w Czerwieńsku Magdalena Grysiewicz to impreza od lat określa charakter kierowanej przez nią placówki. Dodaje również, że przygotowanie filmów to wielomiesięczna ciężka praca.
W tym roku młodzi filmowy musieli zmierzyć się z parodią, uczniowie z podstawówek z parodią baśni, a gimnazjaliści z parodią wybranego gatunku filmowego. W festiwalu jury oceniło 4 filmy przygotowane przez szkoły podstawowe z gminy Czerwieńsk oraz 4 zrealizowane przez gimnazjalistów. Jak podkreśla Jolanta Matuszkiewicz dyr. MGOK w Czerwieńsku, przew. Jury, komisja artystyczna miała trudny wybór, gdyż filmy prezentowały zbliżony poziom. Dyr. Matuszkiewicz tradycyjnie przyznała swoją festiwalową nagrodę. Tym roku za najlepszy uznała „Kapciuszka„
Z laurów dla tego obrazu cieszą się jego twórcy, a przede wszystkim Elżbieta Kozak opiekunka koła filmowego w Szkole Podstawowej w Nietkowie. Pani Elżbieta nie ukrywała, że sukces jest dla nich tym większy, że ta ekipa realizowała film na konkurs po raz pierwszy.
Wśród podstawówek tytuł najlepszej aktorki przypadł Darii Wasilewskiej za udział w filmie „Kapciuszek” a najlepszym aktorem jej filmowy kolega Damian Tatarynowicz.
Jak podkreślają Aleksandra Litwa i Karolina Placety z Gimnazjum w Czerwieńsku nikt z ekipy realizującej „Niepokojącą woń” nie spodziewał się Grand Prix.
„Niepokojąca woń” powstała pod opieką dwóch nauczycielek z gimnazjum Doroty Litwy i Małgorzaty Skalskiej.
Wśród gimnazjalistów tytuł najlepszej aktorki przypadł Julii Jaraczewskiej za udział w filmie „Smaki miłości”, a najlepszego aktora Szymonowi Śpiewakowi „Milk West”.
W poprzednich latach szkoły w nagrodę otrzymywały kamery od burmistrza Czerwieńska, tym razem program do montażu. Na więcej rozmów z twórcami filmów zaprosimy już niebawem .






























Internauci…