IV Jarmark Miodu i Wina w Żarach">IV Jarmark Miodu i Wina w Żarach
Tradycyjnie z początkiem jesieni żarski rynek przez dwa dni gościł pszczelarzy i winiarzy. Swoje stoiska rozstawili podczas IV Jarmarku Miodu i Wina wytwórcy z dolnośląskiego i lubuskiego. Główną ideą jarmarku jest promocja zdrowego stylu życia i produktów pszczelarskich. Paweł Skrzypczyński prezes Towarzystwa Upiększania Miasta w Żarach, uważa, że impreza z roku na rok cieszy się coraz większym powodzeniem i ma już stałych wystawców, a także odbiorców wśród mieszkańców miasta. Do tego grona należy Zygmunt Prętkowski z Winnicy „U Michała” z Zielonej Góry, który zawsze prezentuje tu swoje wyroby. Pan Zygmunt podkreślał, że lubi przyjeżdżać na jarmark, bo panuje na nim dobra atmosfera. Podczas tegorocznej imprezy Zygmunt Prętkowski nie tylko częstował gości swoim winem, ale także nalewkami, rozmawiał i promował również lubuskie winiarstwo. Jedną z atrakcji jarmarku jest konkurs miodu. W tym roku najwyżej oceniono Kazimierza Winnickiego z Żar, który nie ukrywał, że miód od zawsze był jego pasją, a z chwilą przejścia na emeryturę może swojej pasiece poświęcać więcej czasu. Pan Kazimierz cieszył się z wygranej, gdyż uważa, że to bardzo dobra promocja. Po raz trzeci żarska impreza została połączona z konkursem akordeonistów wywodzących się z grup śpiewaczych. Dziennikarz Radia Zachód, współorganizator konkursu Donat Linkowski sadzi, że rywalizacja tej grupy instrumentalistów jest bardzo potrzebna. Przede wszystkim pozwala na promowanie osób i ich talentu, a także na wymianę doświadczeń. Tegorocznym zwycięzcą konkursu został miłośnik akordeonu, samouk gry na tym instrumencie Mirosław Kościukiewicz z okolic Gorzowa. Zdobywca Złotej Harmonii Żarskiej „2010 na co dzień gra w zespole „Rudniczanka”, gm. Krzeszyce. Pan Mirosław nie ukrywał ogromnej radości z wygranej. II miejsce zajął Bogdan Adamkiewicz z zespołu Żurawianki, z Żarek Wielkich, a III Tadeusz Bialuk, z grupy Wrzosy z Kostrzyna. Konkurs akordeonistów od początku nosi imię słynnego nieżyjącego już twórcy ludowego Jana Iwaszczyszyna. Każdego roku z Kamienia Pomorskiego do Żar na konkurs przyjeżdża Helena Iwaszczyszyn — żona Jana – oraz jego syn Mirosław. Pani Helena podkreśla, że dla niej patronat jej męża nad tą imprezą jest bardzo wzruszający. Wspomina też, że był ciepłym dobrym człowiekiem. Jan Iwaszczyszyn napisał 270 piosenek, wśród nich najpopularniejszą jest pewnością „Słowiku mój”. Staraniem rodziny twórczość pana Jana jest gromadzona i publikowana, by nie uległa zapomnieniu. Jan Iwaszczyszyn był wszechstronnie uzdolniony – tworzył także np. dzieła malarskie. Więcej o tegorocznej imprezie już wkrótce w naszych relacjach.
I Festiwal Smaku i X Międzynarodowy Festiwal Kultury Współczesnej Wsi o Złotą Sowę w Krośnie Odrzańskim
Nie ma już Euroregionalnych Targów Agroturystyki i Kultury w Krośnie Odrzańskim. Zastąpił je w tym roku Festiwal Smaku, ale tradycyjnie odbył się Międzynarodowy Festiwal Kultury Współczesnej Wsi o Złotą Sowę. W krośnieńskim amfiteatrze swoje stoisko na Festiwalu Smaku rozstawiła Winnica „Cantina” Mozowa w gm. Sulechów. Mariusz Pacholak przedstawiciel winnicy zdradził, że dwa lata temu Cantina otrzymała w Krośnie nagrodę ministra rolnictwa, dlatego ma ogromny sentyment do tego miejsca. Na swoim stoisku winiarze promowali nie tylko swoje wyroby, ale także lubuskie winiarstwo. Do najchętniej odwiedzanych należało z pewnością stoisko podkrośnieńskiej wsi Budachów, gdzie tradycyjnie już furorę robiły przepyszne budachowskie pierogi. Danuta Spychała sołtys Budachowa zdradziła, że na krośnieński festiwal zostało przygotowanych ok. 2 i pół tysiąca pierogów. Dochód z ich sprzedaży – podobnie jak podczas Festynów Budachowskich Pierogów — jest przeznaczony na remont zabytkowego kościoła w Budachowie. Tradycyjnie w krośnieńskim amfiteatrze odbył się również Międzynarodowy Festiwal Kultury Współczesnej Wsi o Złotą Sowę. W tym roku po raz dziesiąty. Tym razem na czele rady artystycznej stanął dr Bogdan Matławski z Uniwersytetu Szczecińskiego, który podkreślał wyjątkowo bogaty dorobek artystyczny zespołów śpiewaczych naszego regionu. W ocenie jury najlepsze okazały się grupy: „Cantilena” z Czerwieńska w kategorii zespołów z akompaniamentem elektronicznym, a „Gubińskie Łużyczanki” z tradycyjnym, które otrzymały Złotą Krośnieńską Sowę. Danuta Kaczmarek kier. zespołu „Gubińskie Łużyczanki”, w rozmowie z TV Odra poinformowała, że w ubiegłym roku w listopadzie grupa świętowała 10-lecie istnienia. Do sukcesów „Gubińskich Łużyczanek” należy z pewnością wydanie dwóch płyt oraz właśnie opublikowanej książki o działalności zespołu napisanej przez Danutę Kaczmarek. W Krośnie po raz drugi zaprezentował się trzypokoleniowy Zespól Śpiewaczy z Pałcka ( gm. Skąpe).Helena Wilgocka-Kwiatkowska autorka piosenek Zespołu Śpiewaczego z Pałcka podkreśla, że dzieci i młodzież sami zgłaszają się do grupy, co jest ogromnym sukcesem. Ze sporymi emocjami podchodził do prezentacji zespół Pod Różą z Żagania, który nie występował od kilku miesięcy z powodu śmierci skrzypaczki Gabrieli Treli. Jak informowała Stanisława Szczepanik kier. zespołu „Pod Różą”, udało się zaprosić na ten występ dwie skrzypaczki studentki ze Szprotawy. Grupa przygotowała też niespodziankę – pokaz pary tanecznej ze Szkoły Tańca Alex. Zupełnie odmieniony, bo w nowych strojach wystąpił zespół „Drzewiczanie” z Kostrzyna n/Odrą. Jak zdradziła Barbara Grzegorska grupa prezentuje się teraz w barwach Kostrzyna – biało-czerwono-niebiesko. Impreza przebiegała w jubileuszowej atmosferze. Zaprezentowały się na niej jedynie zespoły nagrodzone w poprzednich edycjach. 10 urodziny stały się również okazją do wręczenia przez starostę krośnieńskiego Jacka Hoffmana Złotej Krośnieńskiej Sowy dla pomysłodawcy imprezy Donata Linkowskiego z Radia Zachód. W ocenie pana Donata Krośnieńskie Sowy pozwalają na rozwój twórczości ludowej w naszym regionie, gdyż wymogami regulaminu, grupy biorące udział w konkursie muszą wykonać co najmniej jedną całkowicie nową piosenkę. Więcej o tegorocznej imprezie już wkrótce w naszych relacjach.
XXIV Festiwal Folkloru">XXIV Festiwal Folkloru
Zapraszamy do obejrzenia naszej fotorelacji.
Dożynki Wojewódzkie w Nowym Miasteczku
Piękna pogoda sprzyjała rolnikom w świętowaniu Dożynek Wojewódzkich. Tegoroczne Lubuskie Święto Plonów odbyło się w Nowym Miasteczku. Było uroczyście, a zarazem barwnie i kolorowo. Organizowanie dożynek wojewódzkich jest podziękowaniem rolnikom całego regionu za ich trud. Jak podkreślał Marcin Jabłoński marszałek województwa lubuskiego, dożynki to piękna tradycja, dlatego trzeba ją kontynuować. Z inicjatywy władz miasta dożynki odbyły się w Nowym Miasteczku. Jak poinformował Wiesław Szkondziak burmistrz Nowego Miasteczka, rolnictwo w tej gminie jest na bardzo wysokim poziomie, dlatego warto wypromować tych producentów żywności poprzez zorganizowanie Lubuskiego Święta Plonów. Władysław Piasecki prezes Lubuskiej Izby Rolniczej zaznaczał, że mimo wspólnego świętowania nie wszystkim rolnikom udało się zebrać zboże. Poza tym był to bardzo trudny rok, a pogoda wyjątkowo dokuczliwa – od powodzi po susze. Starostami tegorocznych dożynek byli Władysława Grabarek z gm. Bledzew oraz Zdzisław Wawrzyńczyk z Nowego Miasteczka. Zdzisław Wawrzyńczyk — prowadzący największą produkcję rzodkiewek w Polsce — podkreślał, że bycie starostą dożynek jest dla niego zaszczytem, a zarazem hołdem dla pracy wszystkich lubuskich rolników. Dożynki stały się okazją do uhonorowania zasłużonych. Tytuł „Zasłużona dla Województwa Lubuskiego” otrzymała Celina Domagała – kierowniczka zespołu „Wierzbniczanki” z gm. Bytom Odrzański. W rozmowie z TV Odra Celina Domagała nie ukrywała radości i wzruszenia. Podkreślała również, że w ten sposób doceniono jej długoletnią pracę w zespole, a także na rzecz lubuskiej wsi. Pani Celina – mimo walki z ciężka chorobą cały czas jest aktywna społecznie. W ocenie starosty nowosolskiej Małgorzaty Lachowicz-Murawskiej dożynki wojewódzkie to wyróżnienie dla powiatu, a także dla gminy Nowe Miasteczko. Jak podkreślała starosta nowosolska, rolnictwo w gminie stoi na wysokim poziomie — są producenci rzodkiewek, szparagów, czy hodowcy strusi, nie brak też gospodarstw agroturystycznych. Pięknieje również samo miasto. Dlatego warto było tu zorganizować dożynki. Na zaproszenie władz powiatu nowosolskiego gościła podczas dożynek delegacja z Iwano-Frankiwska na Ukrainie. Zina Fedoruk wicemer Iwano-Frankiwska, wyjaśniła, że w jej mieście nie organizuje się dożynek, bo nie ma produkcji rolniczej, ale jest za święto chleba. Nasze obrzędy bardzo przypadły do gustu pani wicemer, dlatego niektóre z elementów postarają się włączyć do miejscowych obchodów. Wraz z delegacją przybył do Nowego Miasteczka Wołodimir Bezgacznjuk dziennikarz Radia Ukraina, korespondent z regionu Iwano-Frankiwsk. Wołodimir Bezgacznjuk przed laty studiował w Lublinie. Po raz drugi dotarł do województwa lubuskiego i jest zauroczony naszym krajem i regionem. Bardzo spodobały mu także urodziwe Lubuszanki. Lubuskie Święto Plonów swoimi występami uświetniły zespoły folklorystyczne i śpiewacze. Dożynkom towarzyszyła też promocja lubuskich producentów żywności. Więcej o wojewódzkich dożynkach już wkrótce w naszych relacjach.
NGO">Ruszyła Lubuska Akademia NGO
Projekt Lubuska Akademia NGO ma wspierać działania organizacji pozarządowych i poprawiać współpracę tego sektora z jednostkami samorządu terytorialnego. Dziś w Urzędzie Marszałkowskim w Zielonej Górze w konferencji inauguracyjnej uczestniczyli pracownicy fundacji i stowarzyszeń a także urzędnicy i przedstawiciele władz. Projekt Lubuska Akademia NGO jest skierowany do organizacji pozarządowych i przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego. Celem Akademii jest promocja znowelizowanej ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Organizatorzy chcą tez poprawić współpracę pomiędzy samorządami i organizacjami pozarządowymi, a także promować powstawanie fundacji i stowarzyszeń. Lubuskie jest na ostatnim miejscu w rankingu ilości organizacji pozarządowych przypadających na jednego mieszkańca. Efektem projektu maja być listy intencyjne do poszczególnych samorządów terytorialnych aby powołać rady pożytku publicznego na poziomie gminnym i powiatowym, co umożliwia znowelizowana ustawa. W takich radach omawiano by możliwości współpracy organizacji i samorządów, wykorzystywanie środków lokalnych i unijnych czy potrzebne zmiany w lokalnym środowisku. Organizacje wypełniają wiele zadań, których samorządy wykonywać bezpośrednio nie mogą, a które są potrzebne dla funkcjonowania i rozwoju społeczeństwa. Organizacjom potrzebne jest jednak wsparcie samorządów. „My pomagamy naszym podopiecznym w dużej mierze tylko dzięki pomocy samorządów” – mówił Jan Filipowicz z Towarzystwa Walki z Kalectwem w Zielonej Górze. Konferencje i szkolenia w ramach Akademii będą się odbywać w siedzibie Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej w Zielonej Górze przy ulicy Bohaterów Westerplatte 9. Udział w spotkaniach jest bezpłatny. Więcej informacji na stronie fundacji.
Bezpieczeństwo narodowe
W Zielonej Górze trwa międzynarodowa konferencja na temat bezpieczeństwa narodowego. Uczestniczą w niej przedstawiciele wojska, władz samorządowych i uczelni z Polski, a także Niemiec. Dwudniowa (czwartek i piątek) międzynarodowa konferencja zorganizowana przez Uniwersytet Zielonogórski dotyczy współczesnych zagrożeń i problemów związanych z bezpieczeństwem narodowym. Chodzi o niebezpieczeństwa naturalne takie jak kataklizmy czy klęski żywiołowe, ale także zagrożenia militarne, biologiczne, chemiczne, cybernetyczne czy terroryzm. Organizator spotkania prof. UZ dr hab. Andrzej Gałecki liczy na to, że konferencja pozwoli odpowiedzieć na pytania skąd czerpać informacje o zagrożeniach i jak je eliminować. O bezpieczeństwie narodowym w kontekście między innymi obronności państwa, zarządzania kryzysowego oraz o współpracy z samorządem i rządem mówili przedstawiciele wojska. Generał 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej Mirosław Różański wskazywał na misje zagraniczne jako element obrony przed terroryzmem: „Terroryzm należy zwalczać tam gdzie się zaczyna”. Konferencja odbywa się w Wydziale Ekonomii i Zarządzania Uniwersytetu Zielonogórskiego.























Internauci…