Get Adobe Flash player

Miesięczne archiwum: Wrzesień 2010

IV Jarmark Miodu i Wina w Żarach">IV Jarmark Miodu i Wina w Żarach

Tra­dy­cyj­nie z począt­kiem jesieni żarski rynek przez dwa dni gościł psz­cze­la­rzy i winia­rzy. Swoje sto­iska roz­sta­wili pod­czas IV Jar­marku Miodu i Wina wytwórcy z dol­no­ślą­skiego i lubu­skiego. Główną ideą jar­marku jest pro­mo­cja zdro­wego stylu życia i pro­duk­tów psz­cze­lar­skich. Paweł Skrzyp­czyń­ski pre­zes Towa­rzy­stwa Upięk­sza­nia Mia­sta w Żarach, uważa, że impreza z roku na rok cie­szy się coraz więk­szym powo­dze­niem i ma już sta­łych wystaw­ców, a także odbior­ców wśród miesz­kań­ców mia­sta. Do tego grona należy Zyg­munt Pręt­kow­ski z Win­nicy „U Michała” z Zie­lo­nej Góry, który zawsze pre­zen­tuje tu swoje wyroby. Pan Zyg­munt pod­kre­ślał, że lubi przy­jeż­dżać na jar­mark, bo panuje na nim dobra atmos­fera. Pod­czas tego­rocz­nej imprezy Zyg­munt Pręt­kow­ski nie tylko czę­sto­wał gości swoim winem, ale także nalew­kami, roz­ma­wiał i pro­mo­wał rów­nież lubu­skie winiar­stwo. Jedną z atrak­cji jar­marku jest kon­kurs miodu. W tym roku naj­wy­żej oce­niono Kazi­mie­rza Win­nic­kiego z Żar, który nie ukry­wał, że miód od zawsze był jego pasją, a z chwilą przej­ścia na eme­ry­turę może swo­jej pasiece poświę­cać wię­cej czasu. Pan Kazi­mierz cie­szył się z wygra­nej, gdyż uważa, że to bar­dzo dobra pro­mo­cja. Po raz trzeci żarska impreza została połą­czona z kon­kur­sem akor­de­oni­stów wywo­dzą­cych się z grup śpie­wa­czych. Dzien­ni­karz Radia Zachód, współ­or­ga­ni­za­tor kon­kursu Donat Lin­kow­ski sadzi, że rywa­li­za­cja tej grupy instru­men­ta­li­stów jest bar­dzo potrzebna. Przede wszyst­kim pozwala na pro­mo­wa­nie osób i ich talentu, a także na wymianę doświad­czeń. Tego­rocz­nym zwy­cięzcą kon­kursu został miło­śnik akor­de­onu, samouk gry na tym instru­men­cie Miro­sław Kościu­kie­wicz z oko­lic Gorzowa. Zdo­bywca Zło­tej Har­mo­nii Żarskiej „2010 na co dzień gra w zespole „Rud­ni­czanka”, gm. Krze­szyce. Pan Miro­sław nie ukry­wał ogrom­nej rado­ści z wygra­nej. II miej­sce zajął Bog­dan Adam­kie­wicz z zespołu Żura­wianki, z Żarek Wiel­kich, a III Tade­usz Bia­luk, z grupy Wrzosy z Kostrzyna. Kon­kurs akor­de­oni­stów od początku nosi imię słyn­nego nie­ży­ją­cego już twórcy ludo­wego Jana Iwasz­czy­szyna. Każ­dego roku z Kamie­nia Pomor­skiego do Żar na kon­kurs przy­jeż­dża Helena Iwasz­czy­szyn — żona Jana – oraz jego syn Miro­sław. Pani Helena pod­kre­śla, że dla niej patro­nat jej męża nad tą imprezą jest bar­dzo wzru­sza­jący. Wspo­mina też, że był cie­płym dobrym czło­wie­kiem. Jan Iwasz­czy­szyn napi­sał 270 pio­se­nek, wśród nich naj­po­pu­lar­niej­szą jest pew­no­ścią „Sło­wiku mój”. Sta­ra­niem rodziny twór­czość pana Jana jest gro­ma­dzona i publi­ko­wana, by nie ule­gła zapo­mnie­niu. Jan Iwasz­czy­szyn był wszech­stron­nie uzdol­niony – two­rzył także np. dzieła malar­skie. Wię­cej o tego­rocz­nej impre­zie już wkrótce w naszych relacjach.

I Festiwal Smaku i X Międzynarodowy Festiwal Kultury Współczesnej Wsi o Złotą Sowę w Krośnie Odrzańskim

Nie ma już Euro­re­gio­nal­nych Tar­gów Agro­tu­ry­styki i Kul­tury w Kro­śnie Odrzań­skim. Zastą­pił je w tym roku Festi­wal Smaku, ale tra­dy­cyj­nie odbył się Mię­dzy­na­ro­dowy Festi­wal Kul­tury Współ­cze­snej Wsi o Złotą Sowę. W kro­śnień­skim amfi­te­atrze swoje sto­isko na Festi­walu Smaku roz­sta­wiła Win­nica „Can­tina” Mozowa w gm. Sule­chów. Mariusz Pacho­lak przed­sta­wi­ciel win­nicy zdra­dził, że dwa lata temu Can­tina otrzy­mała w Kro­śnie nagrodę mini­stra rol­nic­twa, dla­tego ma ogromny sen­ty­ment do tego miej­sca. Na swoim sto­isku winia­rze pro­mo­wali nie tylko swoje wyroby, ale także lubu­skie winiar­stwo. Do naj­chęt­niej odwie­dza­nych nale­żało z pew­no­ścią sto­isko pod­kro­śnień­skiej wsi Buda­chów, gdzie tra­dy­cyj­nie już furorę robiły prze­pyszne buda­chow­skie pie­rogi. Danuta Spy­chała soł­tys Buda­chowa zdra­dziła, że na kro­śnień­ski festi­wal zostało przy­go­to­wa­nych ok. 2 i pół tysiąca pie­ro­gów. Dochód z ich sprze­daży – podob­nie jak pod­czas Festy­nów Buda­chow­skich Pie­ro­gów — jest prze­zna­czony na remont zabyt­ko­wego kościoła w Buda­cho­wie. Tra­dy­cyj­nie w kro­śnień­skim amfi­te­atrze odbył się rów­nież Mię­dzy­na­ro­dowy Festi­wal Kul­tury Współ­cze­snej Wsi o Złotą Sowę. W tym roku po raz dzie­siąty. Tym razem na czele rady arty­stycz­nej sta­nął dr Bog­dan Matław­ski z Uni­wer­sy­tetu Szcze­ciń­skiego, który pod­kre­ślał wyjąt­kowo bogaty doro­bek arty­styczny zespo­łów śpie­wa­czych naszego regionu. W oce­nie jury naj­lep­sze oka­zały się grupy: „Can­ti­lena” z Czer­wień­ska w kate­go­rii zespo­łów z akom­pa­nia­men­tem elek­tro­nicz­nym, a „Gubiń­skie Łuży­czanki” z tra­dy­cyj­nym, które otrzy­mały Złotą Kro­śnień­ską Sowę. Danuta Kacz­ma­rek kier. zespołu „Gubiń­skie Łuży­czanki”, w roz­mo­wie z TV Odra poin­for­mo­wała, że w ubie­głym roku w listo­pa­dzie grupa świę­to­wała 10-lecie ist­nie­nia. Do suk­ce­sów „Gubiń­skich Łuży­cza­nek” należy z pew­no­ścią wyda­nie dwóch płyt oraz wła­śnie opu­bli­ko­wa­nej książki o dzia­łal­no­ści zespołu napi­sa­nej przez Danutę Kacz­ma­rek. W Kro­śnie po raz drugi zapre­zen­to­wał się trzy­po­ko­le­niowy Zespól Śpie­wa­czy z Pałcka ( gm. Skąpe).Helena Wilgocka-Kwiatkowska autorka pio­se­nek Zespołu Śpie­wa­czego z Pałcka pod­kre­śla, że dzieci i mło­dzież sami zgła­szają się do grupy, co jest ogrom­nym suk­ce­sem. Ze spo­rymi emo­cjami pod­cho­dził do pre­zen­ta­cji zespół Pod Różą z Żaga­nia, który nie wystę­po­wał od kilku mie­sięcy z powodu śmierci skrzy­paczki Gabrieli Treli. Jak infor­mo­wała Sta­ni­sława Szcze­pa­nik kier. zespołu „Pod Różą”, udało się zapro­sić na ten występ dwie skrzy­paczki stu­dentki ze Szpro­tawy. Grupa przy­go­to­wała też nie­spo­dziankę – pokaz pary tanecz­nej ze Szkoły Tańca Alex. Zupeł­nie odmie­niony, bo w nowych stro­jach wystą­pił zespół „Drze­wi­cza­nie” z Kostrzyna n/Odrą. Jak zdra­dziła Bar­bara Grze­gor­ska grupa pre­zen­tuje się teraz w bar­wach Kostrzyna – biało-czerwono-niebiesko. Impreza prze­bie­gała w jubi­le­uszo­wej atmos­fe­rze. Zapre­zen­to­wały się na niej jedy­nie zespoły nagro­dzone w poprzed­nich edy­cjach. 10 uro­dziny stały się rów­nież oka­zją do wrę­cze­nia przez sta­ro­stę kro­śnień­skiego Jacka Hof­f­mana Zło­tej Kro­śnień­skiej Sowy dla pomy­sło­dawcy imprezy Donata Lin­kow­skiego z Radia Zachód. W oce­nie pana Donata Kro­śnień­skie Sowy pozwa­lają na roz­wój twór­czo­ści ludo­wej w naszym regio­nie, gdyż wymo­gami regu­la­minu, grupy bio­rące udział w kon­kur­sie muszą wyko­nać co naj­mniej jedną cał­ko­wi­cie nową pio­senkę. Wię­cej o tego­rocz­nej impre­zie już wkrótce w naszych relacjach.

XXIV Festiwal Folkloru">XXIV Festiwal Folkloru

Zapra­szamy do obej­rze­nia naszej foto­re­la­cji.

Dożynki Wojewódzkie w Nowym Miasteczku

Piękna pogoda sprzy­jała rol­ni­kom w świę­to­wa­niu Doży­nek Woje­wódz­kich. Tego­roczne Lubu­skie Święto Plo­nów odbyło się w Nowym Mia­steczku. Było uro­czy­ście, a zara­zem barw­nie i kolo­rowo. Orga­ni­zo­wa­nie doży­nek woje­wódz­kich jest podzię­ko­wa­niem rol­ni­kom całego regionu za ich trud. Jak pod­kre­ślał Mar­cin Jabłoń­ski mar­sza­łek woje­wódz­twa lubu­skiego, dożynki to piękna tra­dy­cja, dla­tego trzeba ją kon­ty­nu­ować. Z ini­cja­tywy władz mia­sta dożynki odbyły się w Nowym Mia­steczku. Jak poin­for­mo­wał Wie­sław Szkon­dziak bur­mistrz Nowego Mia­steczka, rol­nic­two w tej gmi­nie jest na bar­dzo wyso­kim pozio­mie, dla­tego warto wypro­mo­wać tych pro­du­cen­tów żywno­ści poprzez zor­ga­ni­zo­wa­nie Lubu­skiego Święta Plo­nów. Wła­dy­sław Pia­secki pre­zes Lubu­skiej Izby Rol­ni­czej zazna­czał, że mimo wspól­nego świę­to­wa­nia nie wszyst­kim rol­ni­kom udało się zebrać zboże. Poza tym był to bar­dzo trudny rok, a pogoda wyjąt­kowo dokucz­liwa – od powo­dzi po susze. Sta­ro­stami tego­rocz­nych doży­nek byli Wła­dy­sława Gra­ba­rek z gm. Ble­dzew oraz Zdzi­sław Waw­rzyń­czyk z Nowego Mia­steczka. Zdzi­sław Waw­rzyń­czyk — pro­wa­dzący naj­więk­szą pro­duk­cję rzod­kie­wek w Pol­sce — pod­kre­ślał, że bycie sta­ro­stą doży­nek jest dla niego zaszczy­tem, a zara­zem hoł­dem dla pracy wszyst­kich lubu­skich rol­ni­ków. Dożynki stały się oka­zją do uho­no­ro­wa­nia zasłu­żo­nych. Tytuł „Zasłu­żona dla Woje­wódz­twa Lubu­skiego” otrzy­mała Celina Doma­gała – kie­row­niczka zespołu „Wierzb­ni­czanki” z gm. Bytom Odrzań­ski. W roz­mo­wie z TV Odra Celina Doma­gała nie ukry­wała rado­ści i wzru­sze­nia. Pod­kre­ślała rów­nież, że w ten spo­sób doce­niono jej dłu­go­let­nią pracę w zespole, a także na rzecz lubu­skiej wsi. Pani Celina – mimo walki z ciężka cho­robą cały czas jest aktywna spo­łecz­nie. W oce­nie sta­ro­sty nowo­sol­skiej Mał­go­rzaty Lachowicz-Murawskiej dożynki woje­wódz­kie to wyróż­nie­nie dla powiatu, a także dla gminy Nowe Mia­steczko. Jak pod­kre­ślała sta­ro­sta nowo­sol­ska, rol­nic­two w gmi­nie stoi na wyso­kim pozio­mie — są pro­du­cenci rzod­kie­wek, szpa­ra­gów, czy hodowcy strusi, nie brak też gospo­darstw agro­tu­ry­stycz­nych. Pięk­nieje rów­nież samo mia­sto. Dla­tego warto było tu zor­ga­ni­zo­wać dożynki. Na zapro­sze­nie władz powiatu nowo­sol­skiego gościła pod­czas doży­nek dele­ga­cja z Iwano-Frankiwska na Ukra­inie. Zina Fedo­ruk wice­mer Iwano-Frankiwska, wyja­śniła, że w jej mie­ście nie orga­ni­zuje się doży­nek, bo nie ma pro­duk­cji rol­ni­czej, ale jest za święto chleba. Nasze obrzędy bar­dzo przy­pa­dły do gustu pani wice­mer, dla­tego nie­które z ele­men­tów posta­rają się włą­czyć do miej­sco­wych obcho­dów. Wraz z dele­ga­cją przy­był do Nowego Mia­steczka Woło­di­mir Bez­gaczn­juk dzien­ni­karz Radia Ukra­ina, kore­spon­dent z regionu Iwano-Frankiwsk. Woło­di­mir Bez­gaczn­juk przed laty stu­dio­wał w Lubli­nie. Po raz drugi dotarł do woje­wódz­twa lubu­skiego i jest zauro­czony naszym kra­jem i regio­nem. Bar­dzo spodo­bały mu także uro­dziwe Lubu­szanki. Lubu­skie Święto Plo­nów swo­imi wystę­pami uświet­niły zespoły folk­lo­ry­styczne i śpie­wa­cze. Dożyn­kom towa­rzy­szyła też pro­mo­cja lubu­skich pro­du­cen­tów żywno­ści. Wię­cej o woje­wódz­kich dożyn­kach już wkrótce w naszych relacjach.

NGO">Ruszyła Lubuska Akademia NGO

Pro­jekt Lubu­ska Aka­de­mia NGO ma wspie­rać dzia­ła­nia orga­ni­za­cji poza­rzą­do­wych i popra­wiać współ­pracę tego sek­tora z jed­nost­kami samo­rządu tery­to­rial­nego. Dziś w Urzę­dzie Mar­szał­kow­skim w Zie­lo­nej Górze w kon­fe­ren­cji inau­gu­ra­cyj­nej uczest­ni­czyli pra­cow­nicy fun­da­cji i sto­wa­rzy­szeń a także urzęd­nicy i przed­sta­wi­ciele władz. Pro­jekt Lubu­ska Aka­de­mia NGO jest skie­ro­wany do orga­ni­za­cji poza­rzą­do­wych i przed­sta­wi­cieli jed­no­stek samo­rządu tery­to­rial­nego. Celem Aka­de­mii jest pro­mo­cja zno­we­li­zo­wa­nej ustawy o dzia­łal­no­ści pożytku publicz­nego i o wolon­ta­ria­cie. Orga­ni­za­to­rzy chcą tez popra­wić współ­pracę pomię­dzy samo­rzą­dami i orga­ni­za­cjami poza­rzą­do­wymi, a także pro­mo­wać powsta­wa­nie fun­da­cji i sto­wa­rzy­szeń. Lubu­skie jest na ostat­nim miej­scu w ran­kingu ilo­ści orga­ni­za­cji poza­rzą­do­wych przy­pa­da­ją­cych na jed­nego miesz­kańca. Efek­tem pro­jektu maja być listy inten­cyjne do poszcze­gól­nych samo­rzą­dów tery­to­rial­nych aby powo­łać rady pożytku publicz­nego na pozio­mie gmin­nym i powia­to­wym, co umoż­li­wia zno­we­li­zo­wana ustawa. W takich radach oma­wiano by moż­li­wo­ści współ­pracy orga­ni­za­cji i samo­rzą­dów, wyko­rzy­sty­wa­nie środ­ków lokal­nych i unij­nych czy potrzebne zmiany w lokal­nym środo­wi­sku. Orga­ni­za­cje wypeł­niają wiele zadań, któ­rych samo­rządy wyko­ny­wać bez­po­śred­nio nie mogą, a które są potrzebne dla funk­cjo­no­wa­nia i roz­woju spo­łe­czeń­stwa. Orga­ni­za­cjom potrzebne jest jed­nak wspar­cie samo­rzą­dów. „My poma­gamy naszym pod­opiecz­nym w dużej mie­rze tylko dzięki pomocy samo­rzą­dów” – mówił Jan Fili­po­wicz z Towa­rzy­stwa Walki z Kalec­twem w Zie­lo­nej Górze. Kon­fe­ren­cje i szko­le­nia w ramach Aka­de­mii będą się odby­wać w sie­dzi­bie Fun­da­cji Roz­woju Demo­kra­cji Lokal­nej w Zie­lo­nej Górze przy ulicy Boha­te­rów Wester­platte 9. Udział w spo­tka­niach jest bez­płatny. Wię­cej infor­ma­cji na stro­nie fundacji.

Bezpieczeństwo narodowe

W Zie­lo­nej Górze trwa mię­dzy­na­ro­dowa kon­fe­ren­cja na temat bez­pie­czeń­stwa naro­do­wego. Uczest­ni­czą w niej przed­sta­wi­ciele woj­ska, władz samo­rzą­do­wych i uczelni z Pol­ski, a także Nie­miec. Dwu­dniowa (czwar­tek i pią­tek) mię­dzy­na­ro­dowa kon­fe­ren­cja zor­ga­ni­zo­wana przez Uni­wer­sy­tet Zie­lo­no­gór­ski doty­czy współ­cze­snych zagro­żeń i pro­ble­mów zwią­za­nych z bez­pie­czeń­stwem naro­do­wym. Cho­dzi o nie­bez­pie­czeń­stwa natu­ralne takie jak kata­kli­zmy czy klę­ski żywio­łowe, ale także zagro­że­nia mili­tarne, bio­lo­giczne, che­miczne, cyber­ne­tyczne czy ter­ro­ryzm. Orga­ni­za­tor spo­tka­nia prof. UZ dr hab. Andrzej Gałecki liczy na to, że kon­fe­ren­cja pozwoli odpo­wie­dzieć na pyta­nia skąd czer­pać infor­ma­cje o zagro­że­niach i jak je eli­mi­no­wać. O bez­pie­czeń­stwie naro­do­wym w kon­tek­ście mię­dzy innymi obron­no­ści pań­stwa, zarzą­dza­nia kry­zy­so­wego oraz o współ­pracy z samo­rzą­dem i rzą­dem mówili przed­sta­wi­ciele woj­ska. Gene­rał 11 Lubu­skiej Dywi­zji Kawa­le­rii Pan­cer­nej Miro­sław Różań­ski wska­zy­wał na misje zagra­niczne jako ele­ment obrony przed ter­ro­ry­zmem: „Ter­ro­ryzm należy zwal­czać tam gdzie się zaczyna”. Kon­fe­ren­cja odbywa się w Wydziale Eko­no­mii i Zarzą­dza­nia Uni­wer­sy­tetu Zielonogórskiego.

wash-cc.org