Get Adobe Flash player

Miesięczne archiwum: Sierpień 2010

X finał regionalnego konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo — Smaki Regionów”

Ponad czter­dzie­stu pro­du­cen­tów uczest­ni­czyło w dzie­sią­tym regio­nal­nym kon­kur­sie „Nasze Kuli­narne Dzie­dzic­two — Smaki Regionów”.To był nie lada raj dla brzu­cha. Kon­kur­sowi towa­rzy­szyła degu­sta­cja kil­ku­dzie­się­ciu regio­nal­nych potraw i pro­duk­tów. Wczo­raj w Muzeum Etno­gra­ficz­nym w Ochli, można było spró­bo­wać szynki w cie­ście chle­bo­wym, mary­nat w occie jabł­ko­wym, ser­nika mojej babuni czy nalewki z żura­winy. Podzie­lo­no­gór­ski skan­sen wypeł­nił się zapa­chami naj­lep­szych potraw i wyro­bów naszego regionu. Pre­zen­to­wano 45 wyro­bów tra­dy­cyj­nych i 6 potraw wraz z ich przy­go­to­wa­niem. Schab swoj­ski, ser kozi, karp wędzony w piwie, sok mali­nowy z owo­cami, mary­naty w occie cydro­wym, ser­nik babuni, ogórki kiszone z liściem orze­cha wło­skiego. Mię­dzy innymi takie pro­dukty uczest­ni­czyły w kon­kur­sie. Były oce­niane w czte­rech kate­go­riach. Pro­dukty pocho­dze­nia zwie­rzę­cego, roślin­nego, mie­szane i napoje. Komi­sja kon­kur­sowa miała bar­dzo trudne zada­nie wyboru naj­lep­szych. Oce­niano tra­dy­cyjną recep­turę, umie­jęt­no­ści pro­du­cen­tów i lokalne surowce z któ­rych pro­dukty zostały zro­bione. Hitem i zdo­bywcą pierw­szego miej­sca w kate­go­rii pro­duk­tów mie­sza­nych była szynka w cie­ście chle­bo­wym, z kaszą gry­czaną i sosami. Wyróż­nie­nie za swoje mary­naty w occie cydro­wym otrzy­mała Anna Bed­nar­ska. Goście skan­senu mogli spró­bo­wać wszyst­kich pro­duk­tów kon­kur­so­wych. Była też regio­nalna gastro­no­mia. Na miej­scu pie­rogi i placki ziem­nia­czane robiły mię­dzy innymi panie z Dzie­trzy­cho­wic w gmi­nie Żagań.

III Piknik Wszyscy Razem zakończony">III Piknik Wszyscy Razem zakończony

Na tere­nie Muzeum Woj­sko­wego w Drzo­no­wie bawiło się ponad 800 nie­peł­no­spraw­nych wraz z opie­ku­nami i rodzi­nami. Imprezę po raz trzeci przy­go­to­wało Towa­rzy­stwo Walki z Kalec­twem. 800 nie­peł­no­spraw­nych wraz z rodzi­nami i opie­ku­nami uczest­ni­czyło w III Pik­niku „Wszy­scy razem”. Impreza odbyła się na tere­nie Muzeum Woj­sko­wego w Drzo­no­wie a przy­go­to­wało ją Towa­rzy­stwo Walki z Kalec­twem. Celem corocz­nego już pik­niku „Wszy­scy razem” jest inte­gra­cja osób z róż­nym stop­niem nie­peł­no­spraw­no­ści. Wspólne z opie­ku­nami i rodzi­nami spę­dze­nie wol­nego czasu poza domem czy pla­cówką. Pik­nik w Drzo­no­wie był bar­dzo dobrze przy­go­to­wany. Nie­peł­no­sprawni, ich rodziny i goście mogli sko­rzy­stać z wielu atrak­cji. Na placu byli obecni stra­żacy, poli­cjanci i ratow­nicy medyczni. Była oka­zja do tego by nauczyć się udzie­la­nia pierw­szej pomocy, poznać wypo­sa­że­nie wozu stra­żac­kiego czy pojeź­dzić daw­nym wozem bojo­wym. Oblę­że­nie prze­żyli też wła­ści­ciele moto­rów z Klubu Moto­cy­klo­wego Bachus. Zdję­ciom i prze­jażdż­kom na moto­cy­klach marki Har­ley David­son, Yamaha, BMW czy Suzuki nie było końca. Dzięki spon­so­rom udało się zaopa­trzyć uczest­ni­ków pik­niku w kieł­ba­ski z grilla, gro­chówkę, pączki i wodę. W przy­jem­nej atmos­fe­rze można było pooglą­dać występy grup nie­peł­no­spraw­nych z róż­nych miej­sco­wo­ści. W festi­walu pio­senki żołnier­skiej każdy był zwy­cięzcą. Naj­licz­niej­sza Grupa przy­była ze Świebodzina.

Pożegnanie lata w Cigacicach

Poże­gna­nie lata w Ciga­ci­cach to jedna z dwóch naj­więk­szych imprez na tym odcinku Odry. Pierw­sza odbywa się wraz z począt­kiem lata. W tym roku prze­szko­dziła w orga­ni­za­cji powódź. Orga­ni­za­to­rom nie­stety nie dopi­sała pogoda także w ten week­end. Deszcz odstra­szył miesz­kań­ców. Jed­nak ci nie­liczni, któ­rzy przy­szli nie żało­wali. Naj­waż­niej­sze było wspólne spę­dze­nie wol­nego czasu. Dzieci uczest­ni­czyły w grach i zaba­wach przy­go­to­wa­nych przez doro­słych. Mogły też skosz­to­wać waty cukro­wej i gofrów. Naj­więk­szą atrak­cją było jed­nak pły­wa­nie gala­rem. Drew­niana łódź wyko­nana z sosny miesz­cząca nawet 18 osób przy­cią­gała wzrok, a pły­wa­nie nią po Odrze sta­no­wiło nie­za­po­mniane prze­ży­cie. Imprezę przy­go­to­wują także miesz­kańcy Nowego Świata, Górzy­kowa, Małych Górek i Leśnej Góry. Wspólne bie­sia­do­wa­nie przy ogni­sku, pie­cze­nie kieł­ba­sek i śpie­wa­nie pio­se­nek zakoń­czyło spotkanie.

IFT">Rekrutacja w IFT

Komu­ni­ka­cja medialna. Taką spe­cja­li­za­cją do stu­dio­wa­nia teo­lo­gii zachęca Insty­tut Filozoficzno-Teologiczny im. Edyty Stein w Zie­lo­nej Górze. Nowy kie­ru­nek ma przy­cią­gnąć nowych stu­den­tów i poka­zać, że nauka o Bogu i filo­zo­fia ma kon­kretne prze­ło­że­nie na życie. Uczel­nia pro­wa­dzi nabór na rok aka­de­micki 2010/2011. Na pierw­szy rzut oka widać tylko kościół. Trudno domy­ślić się, że pod tym samym dachem co świą­ty­nia p.w. Ducha Świę­tego znaj­duje się także uczel­nia. W Zie­lo­nej Górze swoją filię kilka lat temu otwo­rzył Uni­wer­sy­tet Szcze­ciń­ski. Tu Teo­lo­gii uczą się nie tylko zie­lo­no­gó­rza­nie, ale i miesz­kańcy Gorzowa Wiel­ko­pol­skiego, Leszna, Gło­gowa czy pobli­skich miej­sco­wo­ści. W budynku znaj­dują się sale wykła­dowe, sala kom­pu­te­rowe i kon­fe­ren­cyjna, czy­tel­nia i kawiar­nia. Tu na kil­ku­dzie­się­ciu stu­den­tów przy­pada biblio­teka z ponad 25 tysią­cami tytu­łów. Przez pierw­sze dwa lata przed­mio­tem domi­nu­ją­cym jest filo­zo­fia: filo­zo­fia przy­rody, filo­zo­fia Boga, antro­po­lo­gia, meta­fi­zyka, logika i histo­ria Kościoła. Kolejne trzy lata prze­bie­gają pod zna­kiem teo­lo­gii: dogma­tyka, teo­lo­gia ducho­wo­ści, mario­lo­gia, litur­gika, reli­gio­lo­gia, prawo kano­niczne. Nauka w insty­tu­cie to także języki obce nowo­żytne i sta­ro­żytne: hebraj­ski, grecki, łacina. Przed­mioty dodat­kowe doty­czą histo­rii sztuki, muzyki, lite­ra­tury, poezji czy fone­tyki. Wykłady pro­wa­dzą dok­to­rzy i pro­fe­so­ro­wie uczelni wyż­szych ze Szcze­cina, Wro­cła­wia, Pozna­nia i Zie­lo­nej Góry. W tym roku prócz spe­cja­li­za­cji katechetyczno–pastoralnej, czyli nauczy­ciel­skiej, uczel­nia otwo­rzyła nową spe­cja­li­za­cję — komu­ni­ka­cja medialna. I tym wła­śnie zachęca mło­dych do pod­ję­cia nauki w swo­ich murach. Na trze­cim roku poja­wią się takie przed­mioty jak reto­ryka, komu­ni­ka­cja inter­per­so­nalna czy ele­menty dzien­ni­kar­stwa. Po tym kie­runku absol­wenci będą mogli sta­rać się o pracę mię­dzy innymi rzecz­nika pra­so­wego. Stu­denci teo­lo­gii mogą rów­no­cze­śnie stu­dio­wać filo­zo­fię na Uni­wer­sy­te­cie Zie­lo­no­gór­skim gdyż wiele przed­mio­tów się powta­rza i obie uczel­nie ze sobą współ­pra­cują. Insty­tut to także comie­sięczne naukowo — kul­tu­ralne spo­tka­nia w ramach salo­nów myśli Edyty Stein. Wię­cej infor­ma­cji na temat uczelni i rekru­ta­cji na stro­nie www.teologia.edu.pl

Program „Skrzydła”

60 sty­pen­diów czeka na dzieci pocho­dzące z ubo­gich rodzin. Cari­tas jesz­cze przez tydzień pro­wa­dzi rekru­ta­cję do pro­gramu „Skrzy­dła”. Celem ini­cja­tywy jest niwe­lo­wa­nie róż­nić pomię­dzy dziećmi z boga­tych i bied­nych rodzin. Sty­pen­dy­stą w pro­gra­mie „Skrzy­dła” może być dziecko, które osiąga wyso­kie wyniki w nauce. Nie stać go jed­nak na przy­bory szkolne lub na przy­kład opłatę wycie­czek. Pro­gram obej­muje swoim zasię­giem uczniów szkół pod­sta­wo­wych, gim­na­zjal­nych i śred­nich. Cari­tas poszu­kuje także koor­dy­na­to­rów pro­jektu. Szu­kani są nauczy­ciele, peda­go­dzy lub księża kate­checi. Będą poma­gać dzie­ciom w i rodzi­com w zbie­ra­niu doku­men­ta­cji i roz­li­cza­niu finan­sów. Regu­la­min uczest­nic­twa w pro­gra­mie i for­mu­larz zgło­sze­niowy jest dostępny na stro­nie die­ce­zjal­nej Caritas.

Widać efekty remontu WOSiR-u w Drzonkowie

50 milio­nów zło­tych. Tyle kosz­tują pro­wa­dzone i zapla­no­wane inwe­sty­cje na tere­nie Woje­wódz­kiego Ośrodka Sportu i Rekre­acji w Drzon­ko­wie. Ponad 25 milio­nów już jest. Pie­nią­dze pocho­dzą mię­dzy innymi z samo­rządu woje­wódz­twa, Mini­ster­stwa Sportu i Tury­styki oraz LRPO. „Koń­czymy pierw­szy etap moder­ni­za­cji ośrodka. W ramach tego etapu został ukoń­czony remont hali spor­to­wej, z któ­rej głów­nie korzy­stają teni­si­ści sto­łowi. Koń­czymy ter­mo­mo­der­ni­za­cję hotelu. W ciągu dwóch naj­bliż­szych mie­sięcy zosta­nie dokoń­czony remont basenu kry­tego i sali szer­mier­czej. Tak jak zało­ży­li­śmy skoń­czymy do 30 paź­dzier­nika” — mówił dyrek­tor WOSiR-u Bogu­sław Suł­kow­ski. W pierw­szym eta­pie remon­to­wano też wie­lo­funk­cyjny obiekt jeź­dziecki — teraz ma naj­no­wo­cze­śniej­szą w Pol­sce nawierzch­nię. W dru­gim eta­pie moder­ni­za­cja obej­mie try­buny, bież­nia, pomiesz­cze­nia sędziow­skie i strzel­nica dla pię­cio­bo­istów na tym obiek­cie. Kolejną inwe­sty­cją będzie prze­bu­dowa i roz­bu­dowa base­nów odkry­tych i ter­mo­mo­der­ni­za­cja hali teni­so­wej. To jed­nak nie wszystko. Ma powstać plac zabaw, nowe korty teni­sowe i boisko pił­kar­skie, a nawet sztuczne lodo­wi­sko. Prace remon­towe i pla­no­wa­nie kolej­nych przed­się­wzięć prze­biega bez zarzutu. Poja­wił się jed­nak pro­blem. „Mamy opi­nie dwóch pol­skich biur dorad­czych — jest to wyma­gane przy pozy­ski­wa­niu dota­cji unij­nych — które stwier­dziły, że wystę­puje pomoc publiczna w dofi­nan­so­wa­niu jeśli cho­dzi o hotel” — mówił dyrek­tor. Pomoc publiczna wyklu­cza dofi­nan­so­wa­nie z pie­nię­dzy unij­nych w ramach LRPO. Doty­czy bowiem tak zwa­nej uczci­wej kon­ku­renci. Ośro­dek w Drzon­ko­wie został potrak­to­wany jako przed­się­bior­stwo ukie­run­ko­wane na gene­ro­wa­nie zysku. Co ozna­cza, że wspie­ra­nie WOSiR-u jest wspie­ra­niem jego kon­ku­ren­cyj­no­ści. Z czym oczy­wi­ście nie zga­dza się dyrek­tor, gdyż — jak mówi — innego takiego ośrodka w regio­nie nie ma a zysk prze­zna­czany jest na cele sta­tu­towe czyli roz­wój kul­tury fizycz­nej w Lubu­skim. Stąd pobyt w Drzon­ko­wie Bogu­sława Libe­radz­kiego. Euro­po­seł ma w tej spra­wie inter­we­nio­wać w Par­la­men­cie Euro­pej­skim. „W moim prze­ko­na­niu, to nie ma cha­rak­teru pomocy publicz­nej, to jest osią­ga­nie celu. To nie jest dzia­łal­ność przed­się­bior­cza, komer­cyjna, typowo ryn­kowa. Myślę, że uda mi się w ciągu trzech tygo­dni przy­wieść inter­pre­ta­cję jed­no­znaczną, że jest to finan­so­wa­nie roz­woju ośrodka sportu dla dobra miesz­kań­ców regionu” — mówił euro­po­seł Bogu­sław Libe­radzki. Gdyby kie­run­kowa unijna komi­sja nie wydała odpo­wied­niej opi­nii, WOSiR nie mógłby prze­pro­wa­dzić wielu roz­po­czę­tych inwe­sty­cji i korzy­stać z dofi­nan­so­wa­nia w ramach LRPO. Kwe­stią sporną jest hotel. Dopiero po rezy­gna­cji z tej dzia­łal­no­ści, ponow­nie mógłby sta­rać się o pie­nią­dze unijne.

wash-cc.org