X finał regionalnego konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo — Smaki Regionów”
Ponad czterdziestu producentów uczestniczyło w dziesiątym regionalnym konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo — Smaki Regionów”.To był nie lada raj dla brzucha. Konkursowi towarzyszyła degustacja kilkudziesięciu regionalnych potraw i produktów. Wczoraj w Muzeum Etnograficznym w Ochli, można było spróbować szynki w cieście chlebowym, marynat w occie jabłkowym, sernika mojej babuni czy nalewki z żurawiny. Podzielonogórski skansen wypełnił się zapachami najlepszych potraw i wyrobów naszego regionu. Prezentowano 45 wyrobów tradycyjnych i 6 potraw wraz z ich przygotowaniem. Schab swojski, ser kozi, karp wędzony w piwie, sok malinowy z owocami, marynaty w occie cydrowym, sernik babuni, ogórki kiszone z liściem orzecha włoskiego. Między innymi takie produkty uczestniczyły w konkursie. Były oceniane w czterech kategoriach. Produkty pochodzenia zwierzęcego, roślinnego, mieszane i napoje. Komisja konkursowa miała bardzo trudne zadanie wyboru najlepszych. Oceniano tradycyjną recepturę, umiejętności producentów i lokalne surowce z których produkty zostały zrobione. Hitem i zdobywcą pierwszego miejsca w kategorii produktów mieszanych była szynka w cieście chlebowym, z kaszą gryczaną i sosami. Wyróżnienie za swoje marynaty w occie cydrowym otrzymała Anna Bednarska. Goście skansenu mogli spróbować wszystkich produktów konkursowych. Była też regionalna gastronomia. Na miejscu pierogi i placki ziemniaczane robiły między innymi panie z Dzietrzychowic w gminie Żagań.
III Piknik Wszyscy Razem zakończony">III Piknik Wszyscy Razem zakończony
Na terenie Muzeum Wojskowego w Drzonowie bawiło się ponad 800 niepełnosprawnych wraz z opiekunami i rodzinami. Imprezę po raz trzeci przygotowało Towarzystwo Walki z Kalectwem. 800 niepełnosprawnych wraz z rodzinami i opiekunami uczestniczyło w III Pikniku „Wszyscy razem”. Impreza odbyła się na terenie Muzeum Wojskowego w Drzonowie a przygotowało ją Towarzystwo Walki z Kalectwem. Celem corocznego już pikniku „Wszyscy razem” jest integracja osób z różnym stopniem niepełnosprawności. Wspólne z opiekunami i rodzinami spędzenie wolnego czasu poza domem czy placówką. Piknik w Drzonowie był bardzo dobrze przygotowany. Niepełnosprawni, ich rodziny i goście mogli skorzystać z wielu atrakcji. Na placu byli obecni strażacy, policjanci i ratownicy medyczni. Była okazja do tego by nauczyć się udzielania pierwszej pomocy, poznać wyposażenie wozu strażackiego czy pojeździć dawnym wozem bojowym. Oblężenie przeżyli też właściciele motorów z Klubu Motocyklowego Bachus. Zdjęciom i przejażdżkom na motocyklach marki Harley Davidson, Yamaha, BMW czy Suzuki nie było końca. Dzięki sponsorom udało się zaopatrzyć uczestników pikniku w kiełbaski z grilla, grochówkę, pączki i wodę. W przyjemnej atmosferze można było pooglądać występy grup niepełnosprawnych z różnych miejscowości. W festiwalu piosenki żołnierskiej każdy był zwycięzcą. Najliczniejsza Grupa przybyła ze Świebodzina.
Pożegnanie lata w Cigacicach
Pożegnanie lata w Cigacicach to jedna z dwóch największych imprez na tym odcinku Odry. Pierwsza odbywa się wraz z początkiem lata. W tym roku przeszkodziła w organizacji powódź. Organizatorom niestety nie dopisała pogoda także w ten weekend. Deszcz odstraszył mieszkańców. Jednak ci nieliczni, którzy przyszli nie żałowali. Najważniejsze było wspólne spędzenie wolnego czasu. Dzieci uczestniczyły w grach i zabawach przygotowanych przez dorosłych. Mogły też skosztować waty cukrowej i gofrów. Największą atrakcją było jednak pływanie galarem. Drewniana łódź wykonana z sosny mieszcząca nawet 18 osób przyciągała wzrok, a pływanie nią po Odrze stanowiło niezapomniane przeżycie. Imprezę przygotowują także mieszkańcy Nowego Świata, Górzykowa, Małych Górek i Leśnej Góry. Wspólne biesiadowanie przy ognisku, pieczenie kiełbasek i śpiewanie piosenek zakończyło spotkanie.
IFT">Rekrutacja w IFT
Komunikacja medialna. Taką specjalizacją do studiowania teologii zachęca Instytut Filozoficzno-Teologiczny im. Edyty Stein w Zielonej Górze. Nowy kierunek ma przyciągnąć nowych studentów i pokazać, że nauka o Bogu i filozofia ma konkretne przełożenie na życie. Uczelnia prowadzi nabór na rok akademicki 2010/2011. Na pierwszy rzut oka widać tylko kościół. Trudno domyślić się, że pod tym samym dachem co świątynia p.w. Ducha Świętego znajduje się także uczelnia. W Zielonej Górze swoją filię kilka lat temu otworzył Uniwersytet Szczeciński. Tu Teologii uczą się nie tylko zielonogórzanie, ale i mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego, Leszna, Głogowa czy pobliskich miejscowości. W budynku znajdują się sale wykładowe, sala komputerowe i konferencyjna, czytelnia i kawiarnia. Tu na kilkudziesięciu studentów przypada biblioteka z ponad 25 tysiącami tytułów. Przez pierwsze dwa lata przedmiotem dominującym jest filozofia: filozofia przyrody, filozofia Boga, antropologia, metafizyka, logika i historia Kościoła. Kolejne trzy lata przebiegają pod znakiem teologii: dogmatyka, teologia duchowości, mariologia, liturgika, religiologia, prawo kanoniczne. Nauka w instytucie to także języki obce nowożytne i starożytne: hebrajski, grecki, łacina. Przedmioty dodatkowe dotyczą historii sztuki, muzyki, literatury, poezji czy fonetyki. Wykłady prowadzą doktorzy i profesorowie uczelni wyższych ze Szczecina, Wrocławia, Poznania i Zielonej Góry. W tym roku prócz specjalizacji katechetyczno–pastoralnej, czyli nauczycielskiej, uczelnia otworzyła nową specjalizację — komunikacja medialna. I tym właśnie zachęca młodych do podjęcia nauki w swoich murach. Na trzecim roku pojawią się takie przedmioty jak retoryka, komunikacja interpersonalna czy elementy dziennikarstwa. Po tym kierunku absolwenci będą mogli starać się o pracę między innymi rzecznika prasowego. Studenci teologii mogą równocześnie studiować filozofię na Uniwersytecie Zielonogórskim gdyż wiele przedmiotów się powtarza i obie uczelnie ze sobą współpracują. Instytut to także comiesięczne naukowo — kulturalne spotkania w ramach salonów myśli Edyty Stein. Więcej informacji na temat uczelni i rekrutacji na stronie www.teologia.edu.pl
Program „Skrzydła”
60 stypendiów czeka na dzieci pochodzące z ubogich rodzin. Caritas jeszcze przez tydzień prowadzi rekrutację do programu „Skrzydła”. Celem inicjatywy jest niwelowanie różnić pomiędzy dziećmi z bogatych i biednych rodzin. Stypendystą w programie „Skrzydła” może być dziecko, które osiąga wysokie wyniki w nauce. Nie stać go jednak na przybory szkolne lub na przykład opłatę wycieczek. Program obejmuje swoim zasięgiem uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich. Caritas poszukuje także koordynatorów projektu. Szukani są nauczyciele, pedagodzy lub księża katecheci. Będą pomagać dzieciom w i rodzicom w zbieraniu dokumentacji i rozliczaniu finansów. Regulamin uczestnictwa w programie i formularz zgłoszeniowy jest dostępny na stronie diecezjalnej Caritas.
Widać efekty remontu WOSiR-u w Drzonkowie
50 milionów złotych. Tyle kosztują prowadzone i zaplanowane inwestycje na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Drzonkowie. Ponad 25 milionów już jest. Pieniądze pochodzą między innymi z samorządu województwa, Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz LRPO. „Kończymy pierwszy etap modernizacji ośrodka. W ramach tego etapu został ukończony remont hali sportowej, z której głównie korzystają tenisiści stołowi. Kończymy termomodernizację hotelu. W ciągu dwóch najbliższych miesięcy zostanie dokończony remont basenu krytego i sali szermierczej. Tak jak założyliśmy skończymy do 30 października” — mówił dyrektor WOSiR-u Bogusław Sułkowski. W pierwszym etapie remontowano też wielofunkcyjny obiekt jeździecki — teraz ma najnowocześniejszą w Polsce nawierzchnię. W drugim etapie modernizacja obejmie trybuny, bieżnia, pomieszczenia sędziowskie i strzelnica dla pięcioboistów na tym obiekcie. Kolejną inwestycją będzie przebudowa i rozbudowa basenów odkrytych i termomodernizacja hali tenisowej. To jednak nie wszystko. Ma powstać plac zabaw, nowe korty tenisowe i boisko piłkarskie, a nawet sztuczne lodowisko. Prace remontowe i planowanie kolejnych przedsięwzięć przebiega bez zarzutu. Pojawił się jednak problem. „Mamy opinie dwóch polskich biur doradczych — jest to wymagane przy pozyskiwaniu dotacji unijnych — które stwierdziły, że występuje pomoc publiczna w dofinansowaniu jeśli chodzi o hotel” — mówił dyrektor. Pomoc publiczna wyklucza dofinansowanie z pieniędzy unijnych w ramach LRPO. Dotyczy bowiem tak zwanej uczciwej konkurenci. Ośrodek w Drzonkowie został potraktowany jako przedsiębiorstwo ukierunkowane na generowanie zysku. Co oznacza, że wspieranie WOSiR-u jest wspieraniem jego konkurencyjności. Z czym oczywiście nie zgadza się dyrektor, gdyż — jak mówi — innego takiego ośrodka w regionie nie ma a zysk przeznaczany jest na cele statutowe czyli rozwój kultury fizycznej w Lubuskim. Stąd pobyt w Drzonkowie Bogusława Liberadzkiego. Europoseł ma w tej sprawie interweniować w Parlamencie Europejskim. „W moim przekonaniu, to nie ma charakteru pomocy publicznej, to jest osiąganie celu. To nie jest działalność przedsiębiorcza, komercyjna, typowo rynkowa. Myślę, że uda mi się w ciągu trzech tygodni przywieść interpretację jednoznaczną, że jest to finansowanie rozwoju ośrodka sportu dla dobra mieszkańców regionu” — mówił europoseł Bogusław Liberadzki. Gdyby kierunkowa unijna komisja nie wydała odpowiedniej opinii, WOSiR nie mógłby przeprowadzić wielu rozpoczętych inwestycji i korzystać z dofinansowania w ramach LRPO. Kwestią sporną jest hotel. Dopiero po rezygnacji z tej działalności, ponownie mógłby starać się o pieniądze unijne.























Internauci…