Get Adobe Flash player

Miesięczne archiwum: Lipiec 2010

Tajemnicze Winobranie

W cen­trum zie­lo­no­gór­skiej sta­rówki w naj­bliż­szym cza­sie sta­nie 2,5 metrowy pomnik Bachusa. Dodat­kowo w wielu miej­scach na sta­rówce staną mniej­sze pół­me­trowe Bachu­siki. To wła­śnie „pogań­ski bożek” od lat koja­rzony jest ze Świę­tem Wina w Zie­lo­nej Górze. Czy w tym roku to się zmieni? 2 tygo­dnie temu do Zie­lo­nej Góry dotarła nie­ofi­cjalna infor­ma­cja, że w Sto­licy Apo­stol­skiej przy­go­to­wano doku­menty zgod­nie z któ­rymi to Św. Urban I będzie patro­nem Win­nego Grodu. Wino­bra­nie zbliża się wiel­kim kro­kami pyta­nie czy pojawi się na nim nowy patron, a może defi­ni­tyw­nie zastąpi Bachusa. Zdaw­kowo magi­strat wypo­wiada się też o samym świę­cie wina. Na więk­szość zada­wa­nych pytań sły­chać odpo­wie­dzieć „to tajem­nica” lub „nie­spo­dzianka”. Przy­po­mnijmy, że ta nie­spo­dzianka ma kosz­to­wać 2 i pół miliona zło­tych dla­tego zie­lo­no­gó­rza­nie powinni wie­dzieć jakie atrak­cje cze­kają ich mię­dzy 4 a 12 wrze­śnia. Kilka rze­czy jest pew­nych. Będzie trans­mi­sja w ogól­no­pol­skiej tele­wi­zji, mniej komer­cji, a wię­cej tra­dy­cji oraz odmie­niony koro­wód wino­bra­niowy bez przy­pad­ko­wych cię­ża­ró­wek prze­miesz­cza­ją­cych się główna ulicą. Bra­kuje nato­miast infor­ma­cji o kon­cer­tach i gwiaz­dach czyli rze­czach rów­nie waż­nych co wypi­cie lokal­nego trunku na sta­rówce. Mia­sto mil­cze­nie tłu­ma­czy, tym że jesz­cze rekla­muje Festi­wal Pio­senki Rosyj­skiej. Więc o Wino­bra­niu zacznie mówić przy­szłym tygo­dniu. Przy­po­mnijmy, że do tej pory magi­strat na Wino­bra­nie wyda­wał pół miliona zło­tych. Resztę pie­nię­dzy pozy­ski­wał zewnętrzny orga­ni­za­tor. Teraz mia­sto wzięło cię­żar orga­ni­za­cji na swoje barki ale już za więk­sze pie­nią­dze. Koszt wzro­sły o dodat­kowe 2 miliony.

Wolontariusze dzieciom

Waka­cje w mie­ście wcale nie muszą być nudne. Cari­tas die­ce­zji zielonogórsko-gorzowskiej pro­wa­dzi akcję „wolon­ta­riu­sze dzie­ciom”. Na naj­młod­szych cze­kały w czwar­tek w Zie­lo­nej Górze m. in. zabawy z piłką, biegi w wor­kach i ze ska­kanką. Pięć sta­cji. Na każ­dej inna kon­ku­ren­cja. Na pierw­szej kopa­nie piłki i bieg ze ska­kanką. A dalej wyścigi w wor­kach. I to wła­śnie ta kon­ku­ren­cja naj­bar­dziej przy­pa­dła dzie­ciom do gustu ponie­waż — jak mówiły — miały kupę śmie­chu z wywro­tek. Cari­tas od początku waka­cji w róż­nych mia­stach prze­pro­wa­dza podobne zabawy. Wszystko po to, by dzieci mogły aktyw­nie spę­dzić czas. Kolejne zaję­cia połą­czone z pik­ni­kiem odbędą się jede­na­stego sierp­nia w Bun­krze w Świdnicy.

Święto policji

24 lipca przy­pada Święto Poli­cji. To wyda­rze­nie stało się oka­zją do odzna­cze­nia i awan­so­wa­nia 150 zie­lo­no­gór­skich poli­cjan­tów. Poli­cjanci i poli­cjantki. Naj­lepsi w Zie­lo­nej Górze. Od teraz każdy z nich ma wyż­szy sto­pień służ­bowy. 146 funk­cjo­na­riu­szy dostało awans za wzo­rowo wyko­ny­waną służbę. W auli Uni­wer­sy­tetu Zie­lo­no­gór­skiego trzech poli­cjan­tów otrzy­mało także odzna­cze­nia resor­towe. Mini­ster Obrony Naro­do­wej uho­no­ro­wał mię­dzy innymi pracę pod­in­spek­tora Andrzeja Zie­nie­wi­cza, który od lat zaj­muje się zarzą­dza­niem kry­zy­so­wym i ana­lizą sta­nów bez­pie­czeń­stwa w zie­lo­no­gór­skiej poli­cji. Odzna­cze­nia nadano pod­czas zie­lo­no­gór­skich obcho­dów święta poli­cji. For­ma­cja ma już 91 lat.

Zamek w Sulechowie pięknieje

Średnio­wieczny sule­chow­ski zamek pięk­nieje z każ­dym dniem. Remont zabyt­ko­wego obiektu zbliża się ku koń­cowi. Odre­stau­ro­wany zamek ma być sym­bo­lem nowej jako­ści kul­tu­ral­nej w gmi­nie. Koszt inwe­sty­cji to 5 mln zło­tych. Jeszce widać siatki ochronne i rusz­to­wa­nia ale już za kilka tygo­dni sule­chow­ski zamek zyska zupeł­nie nowe obli­cze. Już efek­tow­nie pre­zen­tuje się średnio­wieczna wieża, którą z jed­nej strony ozda­bia odkryta czer­wona cegła. Tylną część pokrywa farba w kolo­rze pia­sko­wym. Pro­jekt moder­ni­za­cji zamku obej­muje nie tylko reno­wa­cje ele­wa­cji obiektu. Część prac doty­czy wnę­trza które po remon­cie zosta­nie wyko­rzy­stane na cele kul­tu­ralne i spo­łeczne. W odno­wio­nym zamku znaj­dzie się klub dys­ku­syjny, izba pamięci, sala bilar­dowa a nawet klub taneczny. Zespół zam­kowy jest zabyt­kiem wpi­sa­nym do reje­stru dla­tego nad cało­ścią prac czuwa woje­wódzki kon­ser­wa­tor zabyt­ków. Sule­chów zyskał nową jakość kul­tu­ralną ponie­waż w sąsiedz­twie zamku znaj­duje się wyre­mon­to­wany trzy lata temu zbór, oraz dom kul­tury. Pro­jekt w 50% współ­fi­nan­so­wany jest przez Unię Euro­pej­ską. Cały koszt to 5 mln złotych.

Bluesowy koncert w Kawonie

Blues z domieszką folku i rocka. Fanów tego rodzaju muzyki czeka nie lada atrak­cja. W środę w Piw­nicy Arty­stycz­nej „Kawon” w Zie­lo­nej Górze wystąpi Frank Morey. Jest to to świa­to­wej klasy blu­esmen. Gra na har­mo­nijce i gita­rze. Ale to co go wyróż­nia, to cha­rak­te­ry­styczna chrypka. Szorstki i surowy śpiew, który z pew­no­ścią zafa­scy­nuje każ­dego miło­śnika blu­esa. Arty­sta czer­pie inspi­ra­cje z twór­czo­ści takich sław jak Tom Waits, Bob Dylan, Leonard Cohen, Wil­lie Dixon i Johnny Cash. Arty­sta pisze wła­sne tek­sty i kom­po­nuje. Z upodo­ba­niem komen­tuje rze­czy­wi­stość, zwłasz­cza dra­maty róż­nych zwy­kle opusz­czo­nych i odrzu­co­nych ludzi. W jego wyko­na­niu można też usły­szeć covery utwo­rów z lat 60. i 70. Zie­lona Góra jest kolej­nym przy­stan­kiem na tra­sie kon­cer­to­wej blu­esmana. Wraz z nim na sce­nie w Kawo­nie wystąpi Scott Pit­t­man (per­ku­sja i vocal), Matt Mur­phy (kon­tra­bas i vocal). Przed arty­stami z Ame­ryki wystąpi lubu­ska grupa gra­jąca blu­esa: „Za fcze­śnie fstałem”.

Wybuchła butla w aucie

Około 9.30 doszło do wybu­chu samo­chodu oso­bo­wego na ron­dzie przy wjeź­dzie do Zie­lo­nej Góry. Kie­rowca prze­wo­ził butlę z ace­ty­le­nem. Gdy gaz wybuchł męż­czy­zna znaj­do­wał się na zewnątrz. Z lek­kim obra­że­niem został prze­wie­ziony do szpi­tala. Kie­rowca Renault’a Kan­goo jechał z mia­sta w stronę Przy­lepu. W bagaż­niku wiózł butlę z łatwo­pal­nym ace­ty­le­nem. Męż­czy­zna praw­do­po­dob­nie wysiadł z samo­chodu, gdy poczuł ula­tu­jący gaz; eks­plo­zja nastą­piła pod­czas popra­wia­nia butli. Kawałki pojazdu poroz­rzu­cane były w pro­mie­niu kil­ku­na­stu metrów. Poli­cjanci przez kilka godzin kie­ro­wali ruchem i zor­ga­ni­zo­wali objazdy w stronę Przy­lepu. W tym cza­sie stra­żacy spe­cjalną pianą zabez­pie­czali butlę, w któ­rej nadal znaj­do­wał się nie­bez­pieczny gaz. Gdyby wybuchł, znisz­cze­nia byłyby więk­sze. Przy­czyny eks­plo­zji wyja­śni śledz­two poli­cjan­tów i strażaków.

wash-cc.org